Informacje, Recykling

Zrób to sam – doniczki z recyklingu

doniczki z kaloszy stojące na drewnianej ławce

Jak samodzielnie wykonać oryginalną doniczkę? To pole do popisu dla zielono-zakręconych artystów! Piękna roślina to istna żywa rzeźba do ustawienia w ogrodzie lub na parapecie, ale doniczka to jej piedestał. Należy zadbać, aby prezentowała się równie imponująco, co kwiaty, które w niej rosną. Doniczki, które znajdziemy na sklepowych regałach nie zawsze oszałamiają urokiem, za to często szokują ceną. Na szczęście jest na to sposób…

Zrób domek dla swojej rośliny!

Pomysłów na wykonanie donicy z niczego jest całe mnóstwo. Ograniczać w tej kwestii może nas tylko wyobraźnia. Rośliny pięknie pasują w zasadzie do wszystkiego, a więc każdy materiał doniczki będzie się świetnie komponował. Trzeba tylko zadbać, aby był odpowiedni dla rośliny i umożliwił jej pojemnikową uprawę. Pamiętajmy, że pojemnik, w którym nie ma otworu w spodzie, będzie trzeba odpowiednio zaadaptować do posadzenia rośliny. W tym celu należy zadbać o odpowiednio grubą warstwę drenażową, która nie dopuści, aby korzenie rośliny stagnowały w wodzie i gniły. W roli drenażu doskonale sprawdzi się gruby żwir, keramzyt, tłuczone doniczki lub kamienie.

Gdzie szukać materiałów na doniczki własnej roboty?

W poszukiwaniu materiałów do wykonania doniczki można udać się do własnej piwnicy czy na strych. Bardzo często zalegają tam stare rzeczy, których nikt już nie kocha, a nadal tkwi w nich potencjał. Wspaniale nadadzą się stare metalowe lub emaliowane miski i wiadra. Przy wyborze zwrócić trzeba jednak uwagę, by były odpowiednio duże dla konkretnej rośliny. Być może nada się balia, którą babcia używała do prania lub gliniany garnek, w którym kisiła ogórki? Te przedmioty z pewnością pozwolą na wykonanie cudnej, sielskiej kompozycji. Może znajdą się jeszcze jakieś porozbiórkowe materiały, jak kafle po piecu czy metalowe rynny. Takie pojemniki jako doniczki własnej roboty obsadzone sukulentami czy rozchodnikiem wyglądały bajecznie usadowione gdzieś na tarasie lub wyniesione na spróchniałym pniu ponad rabatę z innymi kolorowymi kwiatami.

Na szlaku w poszukiwaniu staroci można też odwiedzić jarmark lub pchli targ. Stragany często uginają się tam od zabytkowej ceramiki jak dzbanuszki czy wazy, metalowych pojemników jak moździerze, albo cukiernice i wielu innych arcyciekawych znalezisk, które doskonale sprawdziłyby się w roli doniczki własnej roboty. Zwykle też nie trzeba na nie wydawać fortuny. Nieco wyższe ceny występują w sklepach z antykami, ale też warto je odwiedzić, jeśli jest się miłośnikiem staroci.

Spatynowana, wyszczerbiona terakotowa doniczka, która zapomniana leży gdzieś na dworze, będzie ciekawie wyglądać postawiona nie tylko na dworze, ale i na parapecie w domu. Nada ona wnętrzu naturalistycznego, rustykalnego charakteru. Jeśli posiadamy pękniętą doniczkę z terakoty lub ceramiczną szkliwioną – nie pozbywajmy się jej od razu. Jej skorupy, jeśli są odpowiednio duże, mogą posłużyć jako doniczki do kaktusów, rozchodników lub sucholubnych ziół ułożone gdzieś na skalniaku.

Kompozycje stołowe z doniczkami własnej roboty w roli głównej

Święta są doskonałym pretekstem do małych florystycznych szaleństw z różnymi pojemnikami, które posłużą nam za doniczki. Takie stylizacje nie zawsze będą zbyt trwałe, ale nie o to przecież w nich chodzi… 

Do wykonania nietuzinkowej zimowej kompozycji np. na bożonarodzeniowy stół potrzebne będą:

  • porcelanowe filiżanki w świątecznej kolorystyce
  • podłoże kwiatowe (dość przepuszczalne, z domieszką np. włókna kokosowego lub perlitu)
  • drobny keramzyt
  • mech i porosty (do kupienia w Internecie lub do znalezienia w ogrodzie)
  • pędzone zimowe narcyzy (do kupienia w marketach w zimowym sezonie)
  • gałązki lilaka i berberysu
  • szyszki, orzechy lub inne botaniczne skarby
  • taca

Sposób wykonania: Za doniczki własnej roboty posłużą w tym projekcie filiżanki. Jeśli nie macie filiżanek, możecie zdecydować się na inne ozdobne naczynia – ważne tylko, aby nie posiadały otworu odpływowego. Do części filiżanek trzeba nasypać warstwę keramzytu i ułożyć warstwę podłoża. W tak przygotowanych doniczkach sadzić będziemy mech (jeśli kupny chrobotek, to wg. zaleceń producenta; w innym przypadku należy umieścić go na powierzchni podłoża i zadbać o odpowiednie nawodnienie). Do pozostałych filiżanek wysadzić należy cebulki narcyzów wraz z podłożem, w którym się znajdują i uzupełnić dodatkowym podłożem, a następnie podlać. Uprzednio należy także uzupełnić doniczki warstwą keramzytu. Obsadzone filiżanki należy następnie ustawić na tacy i ułożyć na niej gałązki oraz pozostałe suszki wedle gustu. Przygotowany „poczęstunek” najlepiej jest serwować gościom wraz z gorącą, zimową herbatką… 🙂